Hobbyhood / Hobby przygodowe / Eksploracja /
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Urban Exploration – kilka rad dla początkujących eksploratorów

Miasto to Twój żywioł? Znasz każdy zakamarek miejskiej przestrzeni? Nie boisz się wchodzić do opuszczonych fabryk? Jeżeli odpowiedziałeś 3 x TAK, to urbex jest formą rozrywki, która z pewnością przypadnie Ci do gustu!

Urbex – co to takiego?

Rozrywka ta ma wiele nazw. W pełnym brzmieniu można czasem usłyszeć o urban exploration lub urban exploring. Jakakolwiek nazwa zostanie użyta, pewne jest jedno – chodzi tutaj o dogłębną eksplorację miejskiej przestrzeni. Nie taką bynajmniej, jaka znana jest z przewodników turystycznych. Urbex to wyzwanie dla prawdziwych śmiałków, którzy odważą się przekroczyć próg dawno opuszczonych fabryk, zakładów produkcyjnych oraz innych miejskich ruin. Nie będą czuli strachu przed tym, aby przestąpić próg opuszczonych przed laty budynków. To przygoda dla osób o mocnych nerwach.

Kto eksploruje opuszczone miejskie budynki?

Zwiedzaniem, fotografowaniem oraz filmowaniem opuszczonych miejsc zajmują się tylko prawdziwi pasjonaci. Jest to zajęcie, które trzeba lubić. Na wycieczkę w góry możesz pójść nawet jeżeli wspinaczka nie jest Twoją pasją. Urban exploration wymaga natomiast całkowitego zaangażowania. Wchodzisz w miejsca, w których od dawna nie był żaden (lub prawie żaden) człowiek. Dookoła siebie masz mnóstwo śmieci, potłuczonego szkła, rozpadających się mebli czy maszyn, na których upływający czas zdążył odcisnąć się niemałym piętnem.

Czy urbex jest legalny?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej i precyzyjnej odpowiedzi. Są miejsca, do których oficjalnie wstęp jest zakazany i przekraczając próg, działasz na własną odpowiedzialność. Szczególnie trzeba mieć się na baczności, wchodząc na teren prywatny. Gdy zostaniesz złapany, musisz liczyć się z tym, że w najlepszym wypadku zostaniesz wyproszony z terenu przez ochroniarza. Nie chcesz działać na granicy prawa? Jest pewne rozwiązanie, jednakże miłośnicy przygody dosyć rzadko po nie sięgają. Zanim zdecydujesz się na to, aby odwiedzić konkretny obiekt, zorientuj się, do kogo należy. Wystosuj do właściciela oficjalną prośbę o zezwolenie na wejście na teren obiektu. Prawdopodobnie zgody nie uzyskasz, aczkolwiek warto spróbować.

☑ URBEX TO NIE WANDALIZM – strona, która ma na celu bronić opinii eksploratorów, organizowanie akcji społecznych i…

Opublikowany przez Urbex to nie wandalizm Niedziela, 10 lutego 2019

Jak zacząć swoją przygodę z eksploracją opuszczonych miejsc?

Tak samo jak z aktywnościami innego rodzaju. Nie stawiaj sobie poprzeczki od razu zbyt wysoko. Zaczynaj raczej od niższego pułapu, od budynków, które są w zasięgu Twoich możliwości. Na eksplorację Strefy Zero na Ukrainie jeszcze przyjdzie czas. Pamiętaj, że odwiedzanie ruin to wyzwanie zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Uważaj na zagrożenia, które będziesz mieć dookoła siebie. Jeżeli zaczynasz przygodę z urbexem, to nie eksploruj nocą. Wówczas widoczność, nawet przy doskonałym sprzęcie oświetleniowym, jest dużo gorsza niż w dzień. Każde przecięcie skóry zardzewiałą blachą może skończyć się groźnym zakażeniem.

Zanim wybierzesz się na pierwszą eskapadę, zapoznaj się dobrze z zasadami bezpieczeństwa. Zainwestuj w odpowiedni ubiór. Nie musisz kupować markowych rzeczy. Jest to nawet niewskazane. Masz dużą szansę na to, że wychodząc na eksplorację w nowych ubraniach, wrócisz z tej przygody w podartym stroju. Miejska przestrzeń opuszczonych zabudowań to nie miejsce dla typowych chłopców w garniturach. Solidne ubranie, mocne buty, rękawice – to podstawowy ekwipunek. Ubranie powinno gwarantować swobodę ruchów. Pamiętaj – w piwnicach, opuszczonych fabrykach czy fortyfikacjach podziemnych nie masz co liczyć na to, że włączysz światło. Prąd jest odcięty, a jedynym źródłem światła wskazującym drogę będzie to, które weźmiesz ze sobą. Chcesz mieć wolne ręce? Zainwestuj w czołówkę!

Gdzie można uprawiać urban exploration?

Jest to rozrywka, która nie wymaga dużych nakładów finansowych. Wstęp na teren atrakcji jest darmowy. Opuszczone zabudowania i pozostałości po dawnych fabrykach, zakładach produkcyjnych, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu tętniły życiem, można znaleźć niemal w każdej polskiej miejscowości. Szukasz inspiracji? Dołącz do grupy pasjonatów zwiedzania opuszczonych miejsc. Będzie to świetna okazja, aby czerpać z doświadczeń innych osób. Wspólnie możecie także planować kolejne eskapady.

Foto wyróżniające: fshoq.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Losowe artykuły