Hobbyhood / Sporty niszowe /
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Swamp football: kwintesencja brudnej gry

Za inicjatorów tej specyficznej odmiany piłki nożnej uznawani są fińscy biegacze narciarscy, którzy w nietypowy sposób postanowili urozmaicić swoje treningi na wymagającej, torfowej nawierzchni. Z pewnością nie spodziewali się jednak, że po kilkunastu latach swamp football będzie już znany na niemal wszystkich kontynentach. Dziś amatorów błotnego szaleństwa nie brakuje w Rosji, Turcji, Holandii, Skandynawii, Wielkiej Brytanii, Brazylii, a nawet Indiach!

Przepisy gry w piłkę błotną opatentowano w mroźnej ojczyźnie Jyrkiego Väänänena, uchodzącego za protoplastę nietypowej dyscypliny. W 1998 roku doszło także do pierwszych oficjalnych turniejów, które przyciągnęły kilkanaście ekip. Pięć lat później, podczas premierowej edycji Mistrzostw Świata w Piłce Błotnej, do rywalizacji przystąpiło już 260 zespołów z różnych zakątków globu.

Swamp football zaczął zyskiwać popularność zwłaszcza w rejonach, gdzie ogromnym zainteresowaniem cieszą się rozgrywki piłkarskie w tradycyjnym wydaniu. Zasady obu sportów są zresztą bardzo zbliżone – różnice dotyczą przeważnie samej organizacji gry. W przeciwieństwie do klasycznego futbolu, w meczach toczących się w błocie biorą udział dwie sześcioosobowe drużyny (bramkarz oraz pięciu graczy z pola). Spotkanie składa się z dwóch połów trwających po 12 minut, a areną zmagań jest plac o wymiarach 60 x 35 m. Osobliwość stanowi natomiast sposób wykonywania stałych fragmentów gry – najpierw trzeba podrzucić piłkę ręką, po czym można dopiero wykonać kopnięcie. Zastosowania nie znajduje też przepis o spalonym, który przecież generuje tak wielkie emocje na trawiastych boiskach.

Nad Wisłę swamp football zawitał niespełna dekadę temu. W 2011 roku odbyły się pierwsze Mistrzostwa Polski w Piłce Błotnej w Krasnobrodzie koło Zamościa. Historycznym triumfatorem została drużyna BKS Roztocze Krasnobród, która okazała się lepsza od Arsenalu Lublin oraz… rezerw BKS-u. To właśnie Lubelszczyznę, gdzie od kilku lat odbywają się najważniejsze krajowe imprezy, należy uznać za polską kolebkę futbolu błotnego. Od 2017 roku turnieje rangi mistrzowskiej goszczą naprzemiennie w dwóch wioskach zlokalizowanych na terenie powiatu biłgorajskiego – w Biszczy albo Kucłach. Aktualnymi obrońcami tytułu są OSP Kargów (MP) oraz Torfowy Dr Tusz Białystok (PP). Zespół z Podlasia ma również na koncie duże sukcesy międzynarodowe, na czele z Mistrzostwem Świata w Piłce Bagiennej zdobytym ponad pięć lat temu w Stambule.

Nasi „błotniacy” równie dobrze radzą sobie w rozgrywkach reprezentacyjnych. Inauguracyjny pojedynek z Niemcami rozstrzygnęli na swoją korzyść w stosunku aż 8:3, zaś w 2014 roku zdobyli srebrny medal na nieoficjalnym czempionacie Starego Kontynentu w belgijskim Eksel, ulegając tylko Holendrom. W ostatniej towarzyskiej potyczce z Czarnogórą zdobyli cztery gole, kapitulując tylko raz.

Jak podkreślają sami zawodnicy, jednym z największych atutów piłki błotnej jest przyjazna i pozytywna atmosfera panująca na boisku. W swamp footballu nie uświadczymy więc regularnych bijatyk pomiędzy uczestnikami, wprost przeciwnie – większość spornych sytuacji rozstrzygana jest zgodnie z kanonami fair play. Dodatkowo nie ma żadnych barier wiekowych, dlatego w szranki może stanąć każdy, komu niestraszna kąpiel w lepkiej zawiesinie.

„Najfajniejsze w piłce błotnej jest to, że każdy może przyjść i pokopać, i nie będzie odstawał od innych, bo tutaj nie chodzi o super umiejętności. Po prostu jest rywalizacja i twarda gra” – mówi Mateusz Cieszko (Torfowy Dr Tusz Białystok) w reportażu „Łączy Nas Piłka”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Losowe artykuły