Hobbyhood / Sporty umysłowe / Szachy /
Potrzebujesz ok. 3 min. aby przeczytać ten wpis

Każda seria ma swój koniec. Polak pogromcą najlepszego szachisty na świecie!

Stało się – uznawany za absolutny numer jeden w historii szachów Magnus Carlsen po 801 dniach, podczas których rozegrał 125 klasycznych partii, zaznał w końcu goryczy porażki! Pierwszym, któremu udało się pokonać genialnego Norwega na przestrzeni ostatnich dwóch lat jest polski zawodnik, Jan-Krzysztof Duda.

Panowie zmierzyli się w sobotę 10 października w ramach turnieju Altibox Norway Chess. Co ciekawe, było to dopiero pierwsze zwycięstwo Dudy w trwających rozgrywkach. Grający białymi figurami Polak znakomicie zaczął spotkanie i osiągnął przewagę materialną już po 20. posunięciu. Jego wyżej notowany rywal robił wszystko, by wybronić się ze straconej pozycji, ale na staraniach się skończyło. Ostatecznie norweski arcymistrz poddał partię po 63. ruchach i kolejny ogromny sukces reprezentanta naszego kraju na arenie międzynarodowej stał się faktem.

Duda zdawał się być nieco zaskoczony odniesionym triumfem. Jak podkreślił tuż po zakończeniu partii, był to zdecydowanie najgorszy turniej w jego dotychczasowej karierze. W pojedynku z aktualnym Mistrzem Świata polski szachista wspiął się jednak na wyżyny swoich możliwości i udowodnił, jak wielki drzemie w nim potencjał. W jeszcze większym szoku był natomiast Carlsen, który nie krył rozczarowania po niepowodzeniu z niżej notowanym rywalem.

„Przyznam, że tak szybkiego zwycięstwa się nie spodziewałem, aczkolwiek byłem bojowo nastawiony, przygotowany na agresywną partię. Cieszy ta wygrana, tym bardziej, że nigdy nie lubiłem grać z przeciwnikami, którzy w turnieju mają mniej punktów ode mnie” – powiedział w rozmowie z dziennikarzem PAP szczęśliwy Duda.

Przypomnijmy, że to już drugi przypadek w bieżącym roku, gdy Polak zaszedł za skórę wybitnemu Skandynawowi. Pierwszy miał miejsce w maju, kiedy to obaj zawodnicy grali przeciwko sobie w turnieju Lindores Abbey Rapid Challenge. Wygrana Dudy nie miała wtedy aż takiego wydźwięku, bowiem były to szachy błyskawiczne, czyli takie, w których każdy z graczy ma do dyspozycji zaledwie 10 minut. Nie zmienia to faktu, że 22-latek ma się czym poszczycić – dwukrotne pokonanie tak utytułowanego czempiona, jakim jest Carlsen, należy rozpatrywać w kategorii ogromnego sukcesu, niezależnie od okoliczności.

30-letni arcymistrz otrzymał okazję do rewanżu za przerwanie kapitalnej serii już następnego dnia i niestety tym razem nie miał dla młodszego przeciwnika litości, zmuszając Polaka do kapitulacji po zaledwie 26. posunięciach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Losowe artykuły