Hobbyhood / Zajęcia rekreacyjne / Gry planszowe /
Potrzebujesz ok. 3 min. aby przeczytać ten wpis

Taboo – przetestuj swoją wyobraźnię w rozchwytywanej planszówce!

Jeśli w niedalekiej perspektywie mamy długi, wolny wieczór w rodzinnym gronie lub towarzystwie przyjaciół i zachodzimy w głowę, w jaki sposób produktywnie wykorzystać wspólnie ten czas, świetną alternatywą może okazać się gra planszowa. Jeszcze lepiej, gdy takowa pobudza szare komórki do działania, wymaga od nas kreatywnych rozwiązań i jednocześnie nie ma zbyt skomplikowanych zasad. Taboo spełnia wszystkie te kryteria, oferując przy tym całe godziny znakomitej rozrywki!

Taboo to gra planszowa przeznaczona dla 4-12 osób w każdym wieku. Już sama historia powstania popularnej planszówki pokazuje, że mamy do czynienia z niezwykle ciekawym tworem. Pewien Portorykańczyk w poszukiwaniu szczęścia postanowił udać się do Ameryki, przed wyjazdem sumiennie studiując ichniejszy język. Pamięć spłatała mu jednak figla i gdy nasz bohater przybył do wymarzonej metropolii, okazało się, że najzwyczajniej w świecie brakuje mu słownictwa. Portorykańczyk zaczął więc opisywać zapomniane słówka w taki sposób, by jak najdokładniej naprowadzić rozmówcę. Jego zaradność i umiejętności, jeśli chodzi o precyzyjny opis danej rzeczy, stały się niemal legendarne i to właśnie na ich bazie zrodził się pomysł na nową grę zespołową. Taboo w mgnieniu oka podbiło serca tysięcy graczy na całym świecie i na dzień dzisiejszy jest jedną z najchętniej kupowanych planszówek.

Jeden z fundamentów tak spektakularnego sukcesu Taboo stanowią klarowne i niezwykle intuicyjne zasady, dzięki którym nawet absolutny nowicjusz w świecie gier planszowych nie będzie miał najmniejszych problemów z błyskawicznym przystąpieniem do rozgrywki. Na początek uczestnicy dzielą się na co najmniej dwuosobowe drużyny. Wybrany gracz z danej ekipy losuje kartę z talii, a następnie jego zadaniem jest naprowadzenie pozostałych członków drużyny na odgadnięcie hasła. Brzmi jak dziecinnie proste zadanie, lecz jest tu mały haczyk – nie można używać przy tym żadnego ze słów Taboo zawartych w opisie. Dodatkowo nad całym tym procesem czuwa czas mierzony za pomocą klepsydry oraz – co gorsza – zespół przeciwny.

Wykorzystanie któregoś z zakazanych wyrażeń skutkuje użyciem tzw. piszczałki przez jednego z rywali. W efekcie gracz musi wyrzucić opisywaną kartę i sięgnąć po następną, tracąc tym samym cały uprzedni wysiłek oraz przede wszystkim cenne sekundy. Jeśli natomiast uda mu się skutecznie naprowadzić swoich kompanów na poprawne odgadnięcie hasła bez użycia ani jednego ze słów Taboo, drużyna otrzymuje punkt. Każda runda trwa jedną minutę, w związku z czym w międzyczasie śmiało można pokusić się o zdobycie nie jednego, a kilku „oczek” – w tym celu będziemy musieli jednak wykazać się naprawdę bogatym zasobem wyrazów bliskoznacznych. Zwłaszcza, że podczas rozgrywki niedozwolona jest również gestykulacja oraz używanie wszelkiego rodzaju synonimów czy skrótów opisywanego słowa. Ze strun głosowych można natomiast korzystać za pomocą… śpiewu!

Stymulujące myślenie i wymagające kreatywności, ale z klarownymi regułami – tego rodzaju gry planszowe od zawsze cieszyły się największym zainteresowaniem, a Taboo idealnie pasuje do tej definicji. To prawdziwy sprawdzian wyobraźni, elokwencji, a zarazem sprytu i trzeźwego myślenia, co czyni zeń nie lada wyzwanie nawet dla najbystrzejszych pasjonatów języka polskiego.

Zdjęcie wyróżniające: Taboo – Hasbro Games

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Losowe artykuły