Hobbyhood / Sporty umysłowe / Szachy /
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

„Królewska gra” na szczycie popularności. Polacy pokochali szachy!

Artykuł sponsorowany

Takiego szaleństwa na punkcie szachów nie było w naszym kraju od lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to obywatele państw bloku wschodniego – głównie ze względów politycznych – z zapartym tchem śledzili pasjonujące potyczki pomiędzy Garrim Kasparowem a Anatolijem Karpowem. Blask tej nieco zapomnianej nad Wisłą dyscyplinie przywrócił dopiero kultowy serial Gambit Królowej, za sprawą którego Polacy znów sięgnęli po szachy, zaczęli śledzić zmagania rodzimych arcymistrzów, a nawet obstawiać u bukmacherów wyniki pojedynków z ich udziałem!

Choć polska tradycja szachowa sięga odległych czasów Bolesława Krzywoustego, to musiało upłynąć jeszcze kilka stuleci, zanim ta umysłowa rozrywka została rozpropagowana szerzej aniżeli na królewskich dworach. Jej elitarny charakter został zresztą utrzymany do dzisiaj, ale chyba mało kto spodziewał się, że apogeum popularności przypadnie właśnie na okres jeden z największej pandemii we współczesnych dziejach. Siła oddziaływania Netflixa – zwłaszcza na młode pokolenie – znów dała jednak o sobie znać. Wystarczy wspomnieć, że w pierwszym miesiącu od oficjalnej premiery kultowy już mini-serial The Queen’s Gambit obejrzało ponad 62 mln użytkowników na całym świecie! Wierna ekranizacja powieści autorstwa Waltera Tevisa i znakomicie wykreowana postać Beth Harmon przez amerykańską aktorkę Anyę Taylor-Joy wystarczyły, aby szachy wylądowały we wszelkich możliwych trendach.

O skali wspomnianego „efektu Netflixa” najlepiej świadczy fakt, iż liczba nowych użytkowników na internetowych portalach szachowych poszybowała na przestrzeni ostatnich miesięcy aż o kilka tysięcy procent, zaś stacjonarne sklepy sprzedające tradycyjne zestawy złożone z szachownicy i figur pod koniec ubiegłego roku nie nadążały z realizacją zamówień! Szachy stały się wręcz nową modą i teraz nie wypada już nie wiedzieć, czym jest roszada albo jak porusza się goniec.

Z gigantycznego hype’u na ten sport, oficjalnie uznawany już przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, korzystają też polscy arcymistrzowie, których poczynania śledzi coraz więcej rodaków. Jan Krzysztof-Duda należy aktualnie do światowej czołówki szachistów (22. miejsce w rankingu FIDE), coraz lepiej radzi sobie również Radosław Wojtaszek (42.), a wśród kobiet – Monika Soćko (46.), Karina Cyfka (53.) czy Jolanta Zawadzka (60.). Po spektakularnym październikowym triumfie nad absolutnym czempionem, Magnusem Carlsenem, Duda przez kilka tygodni regularnie gościł nawet w popularnych programach telewizyjnych i internetowych, gdzie m.in. udzielał porad, jak grać w szachy, aby osiągnąć najwyższy poziom. A na takowy są w stanie wspiąć się tylko nieliczni – w XXI wieku status arcymistrza w odmianie klasycznej osiągnęło 34 polskich graczy, a arcymistrzyni jeszcze mniej, bo zaledwie 10 zawodniczek.

Pierwszy kwartał nowego roku okazał się intensywnym okresem nie tylko dla najwyżej sklasyfikowanych polskich arcymistrzów, ale także bukmacherów, którzy odnotowali w tym czasie znaczący wzrost liczby zakładów zawieranych na potyczki szachowe. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się zwłaszcza prestiżowy turniej szachowy w Wijk aan Zee, w którym niespodziewanie triumfował Holender Jorden Van Foreest, a nasi reprezentanci w klasyfikacji końcowej zajęli miejsca w dolnej części stawki (Duda był 10., a Wojtaszek 12. – przyp. red.). Zawiódł przede wszystkim Carlsen, który – mimo roli żelaznego faworyta – zremisował aż 9 z 13 pojedynków i ostatecznie zakończył zawody na rozczarowującej 6. lokacie.

Szachowe szaleństwo w naszym kraju trwa więc w najlepsze, a oferta bukmacherów na ten umysłowy sport również stale się poszerza. Firma STS, która według badań IBS PAN i WSB oferuje najlepszy bonus bukmacherski, daje możliwość obstawiania wszystkich najważniejszych turniejów, takich jak Mistrzostwa Świata, Olimpiada Szachowa, Grand Chess Tour czy Speed Chess Championship. W każdym z nich o końcowe zwycięstwo powalczą Polacy, choć do tej pory żaden z naszych rodaków nie triumfował jeszcze w imprezie tej rangi. Pora zatem, aby rozległe zainteresowanie całą dyscypliną przełożyło się także na historyczne sukcesy polskich arcymistrzów i arcymistrzyń na arenie międzynarodowej.

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

Zdjęcie wyróżniające: Freepik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Losowe artykuły